Menu

Mój zarysowany świat

Maria. Uczę się, rysuję, maluje ... Tworzę świat taki jaki chcę żeby był, a nie taki jaki jest ... Porysujesz ze mną ... ?

Lekki poślizg...

zarysowana

Coraz bliżej Świąt, mrozu pluchy i wiatru.... Postać na obrazku najprawdopodobniej wyszła właśnie na dwór aby ulepić bałwana w jej rodzinnej wiosce. Na jej nieszczęście wiatr zwiał jej czapkę i ukazał jej włosy będące w rzeczywistości cukierkami. Dziewczyna to tak naprawdę duch minionych świąt w ludzkiej postaci. Za czasów jej młodości lepiła bałwany właśnie w tym miejscu, ale gdy ludzie odkryli kim jest, zmieniła swój wygląd na ludzki i prowadziła spokojne życie. Chciała aby bałwan stał blisko jeziora, jednak zjechał on na sam środek zamarzniętej tafli wody. Dziewczyna wybiegła za nim i poślizgnęła się wiec złapała go za głowę niemalże ją urywając. Okryła przyjaciela szalem i obejrzała się czy nikt jej nie widział pospiesznie zakładając czapkę...zimab2Rysunek jest w całości czarno-biały wykonany popularnym "długopisem w gwiazdki" dostępnym w każdym papierniczym.

© Mój zarysowany świat
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci